
Powrót do pracy po dłuższej przerwie świątecznej jest jednym z najbardziej wymagających momentów w roku nie dlatego, że zespoły tracą kompetencje, lecz dlatego, że zmienia się ich stan psychiczny, rytm biologiczny i kontekst emocjonalny.
Dlatego tak ważne jest, by lider nie ignorował tej sytuacji i nie próbował jej przeczekać. On powinien nią zarządzać.
Po okresie świątecznego wyciszenia mózg potrzebuje czasu, aby wrócić do trybu zadaniowego i decyzyjnego. Spadek energii i koncentracji jest naturalny i przewidywalny. Właśnie dlatego pierwsze dni po powrocie nie powinny być zdominowane przez presję, lecz przez jasność. Zespół nie potrzebuje natychmiastowego przyspieszenia, lecz wyraźnej odpowiedzi na pytanie, co jest teraz naprawdę ważne. Brak tej klarowności jest główną przyczyną chaosu i spadku motywacji po przerwach.
Po świętach pracownicy – często nieświadomie – konfrontują się z pytaniem o sens swojej pracy. Rolą lidera nie jest bagatelizowanie tych wątpliwości ani przykrywanie ich hasłami o planach i targetach. Ludzie nie angażują się w listy zadań, ale w znaczenie i konsekwencje swojej pracy. Kiedy widzą, że ich wysiłek ma wpływ na stabilność, rozwój i przyszłość organizacji, wracają do działania szybciej i z większą odpowiedzialnością.
Jednym z najczęstszych błędów menedżerów jest oczekiwanie, że zespół natychmiast wróci do pełnej wydajności sprzed przerwy. To prowadzi do napięcia, frustracji i konfliktów. Dojrzałe przywództwo polega na świadomym zaplanowaniu okresu rozruchu, w którym porządkowanie, planowanie i szybkie, realne sukcesy odbudowują poczucie sprawczości.
W tym czasie szczególnego znaczenia nabiera postawa samego lidera. Zespół w pierwszych dniach po powrocie nie tyle słucha słów, ile obserwuje stan emocjonalny i decyzyjny osoby, która nim kieruje. Spokój, stabilność i konsekwencja lidera dają zespołowi sygnał bezpieczeństwa i kierunku. Chaos, pośpiech i nerwowość natomiast szybko przenoszą się na całą organizację.
Styczeń nie jest miesiącem maksymalnej wydajności, lecz miesiącem ustawiania trajektorii na cały rok. Najlepsze zespoły nie próbują nadrobić wszystkiego natychmiast. Skupiają się na eliminowaniu barier, które spowalniały je w poprzednich miesiącach, i na budowaniu nawyków, które będą pracować na ich korzyść przez kolejne kwartały. To czas strategicznych decyzji, nie tylko operacyjnych działań.
Warto pamiętać, że prawdziwa samomobilizacja lidera nie polega na pytaniu, czy ma się dziś energię do działania, lecz na uświadomieniu sobie, jaką rolę chce się pełnić w nadchodzącym roku. Zespoły nie podążają za planami ani prezentacjami. Podążają za spójną, wiarygodną tożsamością lidera, który wie, dokąd zmierza i dlaczego to ma znaczenie.